Lilypie Fourth Birthday tickers Lilypie Angel and Memorial tickers Lilypie Pregnancy tickers PitaPata Dog tickers
piątek, 13 listopada 2015
Cudownych rodziców mam:)

Dostaliśmy dziś od Marty nasze portrety w prezencie:

To ja:

 

a to pan tata:

20:01, franiicee
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 09 listopada 2015
Sesja Stachulca

Jak juz aparat wyszedl z szafy, to zrobil tez kilka zdjec Stachowi:)

10:19, franiicee
Link Dodaj komentarz »
Sooobota urodziny Marcika

W sobotę minęły 4 lata (JUŻ!) od urodzin Marci.

Było dmuchanie świeczki

 

Była też ....raca w torcie, trochę się dziecko przestraszyło

A w niedzielę znów był tort, ale tym razem w większym gronie..

Dziękujemy wszystkim za przybycie, dziecko spało dziś z prezentami w łóżku:)

 

Udało się też zrobić kilka zdjęć z nowym członkiem rodziny:)

 

 

 

Na zdjęciach rodzeństwo wygląda słodko:) W rzeczywistości... też tak w sumie jest, ale w naszym domu pojawiła się ZAZDROŚĆ:) Niestety niewyspaną mamę ta zazdrość IRYTUJE:) a tu trzeba cierpliwosci, cierpliwosci...:)

10:13, franiicee
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 02 listopada 2015
Spacer w gondoli

Dzis zrobilismy pierwszy spacer w gondoli. Chwile zajeło mi rozkminienie adapterów w wózku, ale pamietałam, ze 4 lata temu nie bylo to trudne i w koncu sie udało:)

Matemblewski las w przepieknych kolorach. Pełno liści na drodze, tylko pogoda brzydkawa, wiec zdjec nie robilam.

Potem odebrałam Marte z przedszkola....tu tez mam troche mieszane uczucia, czy z takim nie zaszczepionym jeszcze nowym dzieckiem wchodzic do przedszkola... hmmm

No...a Marta w szatni zabila mnie dzis tekstem: "Mamo, musimy jechac do szpitala,musza mi rozciac brzuch, bo dawno temu zjadłam drzwi i klamke"..... no i wez teraz rozszyfruj takie zdanie....

A teraz czuje, ze czas  albo na kawe albo na sen,,,,,,

16:41, franiicee
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 listopada 2015
Fotki

Co szpital, to obyczaj...Na Zaspie Marcika dostałam od razu, na Klinicznej, musiałam na Stacha poczekac 6 godzin. Miałam 6 godzin dla siebie, na sen, ale z emocji sen nie przychodził:)

Jak dostałam w końcu młodego mieliśmy kolejne 6 godzin na kangurowanie, fajnie było:) a potem trzeba bylo wstac i zacząć się ogarniac:)

 

 

W szpitalu było mega mega mega gorąco,sauna po prostu. A personel..hmm co zmiana to inne wytyczne- prosze ubrac dzieciaka, - prosze pani - chce pani przegrzac dziecko - prosze go rozebrac:)

Dobrze, że Staś to dziecko nr 2, wszystko jest latwiejsze, nie ma paniki, i wiem że trzeba na spokojnie zaufać intuicji;) dlatego młody ubrany był jak na plaży, w bodziaka:)

 

A potem do domu trzeba było się ubrać cieplej, cos w stylu Pi i Sigma:

A po tej saunie szpitalnej,w domu naszym, gdzie mamy 20-21 st C,  dziecko nr 2 poczulo się chyba jak w chłodni, bo przez 2 dni mialo zimne łapki... no ale w końcu dostosował się do naszego klimatu:)

 

 

A dziecko nr 1 póki co z dysansem do małego, ale pomaga mi go przewijać i kąpać, bo to najlepszy pomocnik jest.

Mi tylko snu brakuje, ale to chyba do odespania, dobranoc:)

10:57, franiicee
Link Komentarze (3) »
środa, 28 października 2015
Marcik rysuje siebie (z prostymi włosami)

No musze to wrzucic, wczoraj u babci Kasi Marta wziela sie za autoportret:

Ponoc bylo nerwowo, bo jedna reka nie chciala sie zmiescic na tablicy:)

17:18, franiicee
Link Komentarze (1) »
Przedstawiamy Stasia!

Nadajemy od nowa:)

Po dosc szybkiej, ale ciezkiej akcji na swiat przyszedł nasz synek Staś, we wtorek po 5 rano. Straszna gaduła, jak orzekł pan dr:) Potem sie okazało, ze nie tylko gaduła, ale i zarlok:)

Pokoj dzielilismy z mama Patrycja i jej synkiem Julianem. W sumie to Stas został Stasiem dopiero w 3 dobie zycia (do tego czasu pozostawal bezimienny).Na szczescie mamy w domu osobe decyzyjna - Marcika, ktora orzekla, ze brat ma sie nazywac Stas.

Dodatkowo towarzystwa dotrzymywali nam Małysz z Kicą, a 2 dni pozniej ich mała Li. Wiec na towarzystwo nie ma co narzekac:)

Do wszystkich znajomch wyslalam zbiorowego smsa, ale wyszlo na to ze wyslalo sie tylko 20 pierwszych  smsow, reszta nie dostala dostarczona, jak sie domyslam. No technika idzie do przodu... bylo nie wyrzucac nokii 3210....

Pewnie troche chaotycznie pisze, ale wiecie, brak snu, obolale ciało plus inne dolegliwosci daja taki efekt:)

Poki co , powoli sie docieramy, na pewno jest łatwiej niz z Marcikiem, wiec matka jest spokojna i dzieci tez. Marik to bardzo madra i dzielna starsza siostra, az jest mi sentymentalnie sie robi jak iwdze ze jest taka samodzielna. Chlip chlip , chlip.

Wiec napisze tylko : mam SUPER DZIECIAKI!

PS. fotki w nastepnym poscie, bo teraz Stas gęga na jedzenie/zmiane pieluchy...

 

 

16:02, franiicee
Link Komentarze (5) »
wtorek, 23 czerwca 2015
Czabi vs Marcik - znajdz różnicę

Zaczynamy porównania:)

Marcik w lipcu 2011:

i Czabi Alonzo w czerwcu 2015:

 

:) jak dla mnie nie widać różnicy!

15:11, franiicee
Link Komentarze (1) »
sobota, 03 stycznia 2015
Nowym krokiem nowym rokiem

Na fejsa tego nie wrzuce, ale tu jak najbardziej

Nowy Rok zaczelam od krotkiego biegu:) Czekam na jasniejsze poranki - moze uda sie cos takiego powtorzyc przed praca:)

19:34, franiicee
Link Komentarze (2) »