Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi
Ciekawe foty
Ludzie sie nudza
Moje miasto
|
czwartek, 17 maja 2012
Komiks
Dzis MM odwiedzila swoja kuzynke Wiki. Bylam w szoku, ze dziewczyny zaczely sie do siebie przytulac, a Wiki przynosila MM flipsy do konsumpcji:) Przed wspolnym spacerem dziewczyny rzucily sie na ciuchy:)
środa, 16 maja 2012
Kilka fotek
W niedziele na bulwarze wyciagnelam aparat i zrobilam az 2 zdjecia, gdy pojawil sie napis "change battery pack":) Byl wiec pstryk na sea tower i pstryk na ojca z corka:
A dzis po naladowaniu battery packa bylo krotkie pstryk pstryk z MM. W koncu MM reaguje na obiektyw - w sensie patrzy sie w niego:) Niedlugo wyrosnie nam mala pozerka:P Usmiechnela sie, zarzucila w gore nogi, zahaczyla o palaki i srututuutu....
.... i zlozyla sobie mate:) Jesli dzis sroda to idziemy do kina
A w kinie dzis Lek Wysokosci z Dorocinskim i Stroinskim:) Zapowiada sie ciekawie:
A poza tym u nas wszystko ok. Bylo pare spotkan towarzyskich, niestety bez aparatu, wiec fot nie bedzie. Udalo mi sie w koncu po 2 miesiacach spotkac z jedna taka zakochana, poplotkowac i posmiac sie (RZEP wniebowziety) a potem z reszta ekipy zjesc obiad w niedziele w Gdyni nad morzem.... A wczoraj, udalo mi sie uciac drzemke po poludniu -2 godzinna, oczywiscie razem z RZEPEM:) Jak to we wtorek - tradycyjnie byla poranna gimnastyka z RZEPEM w roli przyrzadu gimnastycznego (brzuszki i wygibasy z 9kilową kluską - hmmm to jest to:)) a dodatkowo z Kajakiem i Pio obeszlysmy sobie poligon kolejna nowa trasa:) Teraz szybki prysznic i sio do kina!
APDEJT: Film fajny. Wiecej takich filmow poprosze, wiecej!
wtorek, 15 maja 2012
Chwila
O jena, takie rzeczy znam tylko z opowiesci.. a tu przed chwila na zywo sie przydarzylo:) Polozylam MM na macie w pokoju, z golym tylkiem - zeby sie wietrzyla, sama poszlam ogarnac kuchnie i zagladalam co chwile do niej, bo troche brzeczala. Az tu nagle dluzsza cisza...Zagladam i nie wierze wlasnym oczom. MM cala w kupie! Swojej oczywiscie. Cala zadowolona:)
poniedziałek, 14 maja 2012
Do startu gotowi..start!
Zdjec nie bedzie, bo baterie nie naladowane. Za to wspanialym inaczej aparatem telefonicznym nokia nakrecilam 2 minutowy film, jak to MM kuper probuje podciagnac i przeczolgac sie do przodu:)
piątek, 11 maja 2012
Ochlodzenie?
Dzis, 11 maja, o 16:40 w Sopocie, na swiatlach, taka byla temperatura:
a mialo byc zimno i padac:-)
środa, 09 maja 2012
4 godziny w lesie!
W niedzielne popoludnie zapuscilismy sie w matemblewski las. Mial to byc krotki spacer do Zlotej Karczmy i spowrotem, ale nieco zboczylismy z drogi i trafilismy do rezerwatu "Dolina Strzyzy"
Poszlismy z wozkiem w gore Strzyzy i wyszlismy przy Auchanie:) Nie chcielismy wracac ta sama droga, wiec najpierw trafilismy do stadniny koni, skad bylo widac Wiszace Ogrody - niestety dzielilo nas od nich pole blota, wiec zawrocilsmy w poszukiwniu innej, bardziej stabilnej drogi. W koncu wdrapalismy sie na szlak, ktory sprowadzil nas spowrotem do Matemblewa. Dodatkowa atrakcja byly przelatujace bardzo nisko nad nami samoloty. Wycieczka zajela nam okolo 4 godzin:) Po drodze byly dwa pikniki dla Marty i dwa treningi z helokopterkiem. Edek spotkal labradorke Franie, wszyscy wrocilismy ze spacerku zadowoleni. I kto by pomyslal, ze poligonowe lasy moga byc takie ciekawe:) A dzis do baby kina idziemy na to:
poniedziałek, 07 maja 2012
6 miesiecy Brzęczysławy
Dziś mamy pół roczku! tak MM wygladala w 2 tyg zycia:
tak 6 tyg temu:
a tak dzis:
Co umie MM? Umie chwycic zabawke, na haslo "bierz" wszystko laduje sobie do buzi. Leniwie turla sie po macie, generalnie obraca sie wokol pionowej osi - zgodnie z ruchem wskazowek zegara:) (moze sila Coriolisa wspomaga ten kierunek:)) Duzo BRZĘCZY ostatnio. Jedynym ratunkiem na to sa "obcy". Przy "obcych" MM spokojnieje. Zaczepia wzrokiem, podnosi sie, umie robic brzuszki:P Lezac na brzuchu probuje podnosic swoj zadek, ale nie moze wystartowac, a to powoduje drobna frustracje - BRZĘCZY:) Rechocze jak j cos rozsmieszy, wczoraj np smiala sie np jak karmiac ja cycem wstalam i zaczelam chodzic, nie mogla skupic sie na jedzeniu. Przy jedzeniu chwyta mnie albo za szyje i ciagnie za skore, albo za palce dloni. Musi podrzemac w okolicach 11 rano, zasypia zazwyczaj przed 20. Jakis czas temu dziecko sie zepsulo i nie chce spac w nocy - BRZECZY, Poza tym dzieć jest kochany i przesłodki, jezdzi juz w spacerowce, ciuchy na 74 cm sa przyciasne, a waga zbliza sie do 9 kg. Poki co, zebow brak, aczkolwiek cos tam chyba sie powoli szykuje do wyjscia, Smoka uzywamy sporaczycznie, dzis pierwszy raz od 2 tyg MM dostala smoka i przez 3 godziny,byla to jej ulubiona zabawka:) Wiecej mi do glowy nie przychodzi.... Za pol roku bedzie roczek...ahhhhhhhhh Wszystkiego naj.... Brzeczyslawo!
Fotorelacja z Ostrzyc
W Ostrzycach MM budzila sie dosc wczesnie. Pierwszego poranka robila takie miny, ze aparat poszedl w ruch: raz miny zadowolone: a raz zupelnie inne:) byly tez zdziwione..
Generalnie nastawilismy sie na lezakowanie z piwem...ja akurat z lechem free:) MM czas spedzala albo w spacerowce, albo na rekach mamy/taty
Z Ostrzyc jest wszedzie blisko, a najblizej do Szymbarka:) A w Szymbarku jest CEPR... Jak sie okazalo psy mialy wstep tylko w kagancach. Z braku laku zrobilismy Edkowi kaganiecz paska, wystarczyl akurat na przejscie przez brame, bo Edd szybkim ruchem "kaganiec" sciagnal:) Obsluga cepru byla ubrana po kaszubsku:) Do domku do gory nogami byla mala kolejka A bylo tam tak goraco, ze mloda jezdzila po irlandzku - boso
Potem zapomnialam ze mam uczulenie na slonce i nie posmarowalam sie filtrem 50... na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac, buzia zrobila sie czerwona i pryszczata, jak bym miala 15 lat:) chlopakom sie w koncu znudzilo lezakowanie i plywali lodka po jeziorze Ostrzyce to tez centrum kulturalne , jak sie okazalo - bo w dlugi weekend zapewnialy rozrywke dla mas:) Wybralismy sie na biesiade kabaretowa...tzn stalismy z wozkami i psem przed namiotem, a do namiotu walily tlumy. Jeden miejscowy pan kaszuba mial nawet swoj patent na wniesienie alkoholu na impreze: otworzyl jogurt jogobella, wypil zawartosc, a do oproznionego kubka wlal mapke i z takim jogurtem wszedl do namiotu:) Jak widac na ponizszym obrazku, ludzie na impreze przychodzili w strojach regionalnych:) Milo bylo popatrzec.... A w czwartek wieczorem, juz w strugach deszczu wrocilismy do Gdanska. | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||